"A gdy Jezus siedział w domu za stołem, wielu celników i grzeszników przyszło, i przysiedli się do Jezusa i Jego uczniów"
(Mat. 9:10)
| Konferencja Karłowice 2010 |
|
|
| czwartek, 28 października 2010 16:28 |
|
Świadectwa uczestników V Ogólnopolskiej Konferencja COFFEE HOUSE 1-3 października 2010r. w Karłowicach Estera ze Szczecina
Uświadomiłam sobie kolejny raz, że tak niewiele ode mnie zależy i z ulgą odetchnęłam:) Poruszona byłam także rodzinną społecznością, która była między nami. Pan okazał nam dużo łaski.
Gosia Stanisławska
Tak jak obiecałam, podzielę się tym, co Bóg włożył do mojego serca w ciągu tych trzech, cudownych dni ale nie wiem czy dam radę krótko:) Jechałam na konferencję z określonymi oczekiwaniami - że zajrzę "za kulisy" Coffee House, usłyszę jak ta służba wygląda w praktyce czyli blaski i cienie tej pracy. Jechałam też po zachęcenie, potwierdzenie, że to jest właśnie Boże powołanie dla mnie i Boża wizja dla mojego miasta. Krótko mówiąc miałam swój plan konferencji i poniekąd to dostałam, ale stało się coś, czego w ogóle nie przewidziałam. Nasz Bóg, jak to nasz Bóg miał trochę inny plan i chciał mi przekazać coś znacznie ważniejszego, coś, od czego powinnam zacząć chcąc Jemu służyć w jakikolwiek sposób. To nie było wygodne, a nawet bardzo bolało, bo to oczywista prawda i podstawa w chrześcijańskim życiu....a w moim to się gdzieś rozwodniło! Pierwszego dnia Janek z Kutna powiedział :OD CZEGO SĄ KOLANA?! To właśnie słowa, które....powaliły mnie na kolana. Uświadomiłam sobie, że owszem modlę się..bywa, że często i kwieciście, ba, nawet zdarza się zanosić modlitwy chwały bez zgłaszania potrzeb, ale....no właśnie, to ale brzmi - czy ty wiesz, co wypowiadają twoje usta zawsze gdy do mnie mówisz, Kto słucha słów, które wypowiadasz i wreszcie - czy masz świadomość, że w tej najintymniejszej relacji stoisz na Świętym miejscu, przed Bogiem Wszechmogącym?! Myślę, że to było dla mnie główne przesłanie, które zabrałam w sercu z tej konferencji. To wszystko co słyszałam i widziałam przez kolejne dni - świadectwa, kazanie, nauczanie, relacje ludzi ze sobą nawzajem potwierdzały tylko, że od modlitwy się zaczyna i...na modlitwie kończy. Przypomniały mi się słowa, że życie chrześcijanina to nieustająca modlitwa. Nie boję się użyć słów – Bóg przemówił do mnie w potężny sposób i chwała Jemu za to. Dziś wiem, że On ma moc powalić na kolana każdą niemoc!! Tak łatwo wpaść w koleiny, utarte schematy i utknąć na mieliźnie nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Bóg na tej konferencji poprzez jedno zdanie (potwierdzone całą resztą, która była wspaniała) "OD CZEGO SĄ KOLANA?!" powiedział; Wypłyń na głębię! Oddaj mi najlepszy czas, nie bój się rozmawiać ze mną, mówić co czujesz, nie bój się marzyć i roztaczać przede mną swoje wizje - NIE OGRANICZAJ MNIE! Moje rozmowy z Bogiem do niedawna przypominały dyplomatyczne formułki, grzecznościowe zwroty, sprawozdania lub patetyczne" ochy i achy". Gdyby Bóg reagował po ludzku usnął by znudzony, uśmiał do łez albo wyprosił mnie za drzwi. Na szczęście Bóg tak nie reaguje, On w swojej nieskończonej miłości pragnie objawiać tą miłość bardziej i bardziej i umacniać serce łaską. Cudowny nasz Pan! Na konferencji i to już pierwszego dnia dostałam odpowiedź dlaczego cztery lata czekałam na zgodę pastora w sprawie służby wśród uzależnionych i bezdomnych - ponieważ moje serce nie było gotowe. Dziś wiem co mam robić i ten miesiąc, który został do pierwszego spotkania w sprawie utworzenia Coffee House chcę oddać Bogu, modlić się i pościć. Wtedy wiem, że Pan uzdolni serca odpowiednich ludzi i stworzy Boży zespół. Chcę wołać do Pana na kolanach zanim sam mi je zegnie, nie w przelocie, gdy zostanie trochę czasu, albo gdy juz wszystkie moje alternatywy zawiodą. Pragnę by moje życie było nieustającą modlitwą! Wiem, że to wszystko o czym napisałam to naprawdę podstawy, ale tak łatwo o nich zapomnieć, bo przecież są...oczywiste. Na koniec napiszę jeszcze, że Bóg na nowo wypełnił moje serce wiarą, że ma moc uczynić naprawdę wszystko! I tak może trochę z humorem powiem, że gdy usłyszałam historię tego ośrodka misyjnego, w którym odbywała się konferencja pomyślałam WOOW, BOŻE JESTEŚ NIESAMOWITY..., ale w Toruniu to chyba niemożliwe. W tym momencie przyszła mi myśl-módl się, a w Toruniu będziesz oglądać cuda. Według twojej wiary ci się stanie. Tak więc dziś, jako sąsiadka "radia m" wołam o szefa tej rozgłośni, który może niedługo się nawróci a ten kompleks pięknych budynków odda na cele misyjne, dni trzeźwości zostaną przeniesione z Wisły do Torunia, bo zabraknie autobusów, by wszystkich chętnych zawieźć a na dumie Torunia - na Motoarenie odbywać się będą Ewangelizacje na cztery tysiące ludzi i oczywiście zawsze będzie komplet! To wszystko śmiesznie brzmi, ale czy to jest niemożliwe??? W BOGU WSZYSTKO JEST MOZLIWE !!! Ja dziś w to wierzę, bo Bóg skierował moje oczy na nadzieję, do której mnie powołał!
Kamila ze Szczecina
Cudownie jest też słyszeć jak Jezus działa, że z najgłębszych dołów narkomanii, bezdomności, alkoholizmu, anoreksji wyciąga człowieka, a później wykorzystuje jego uzdrowione życie, by przekazywać wiarę i nadzieję dalej do ludzi pokrzywdzonych i zniszczonych przez grzech. Dziękuje Ci Boże za Jezusa, że On jest wszystkim i nikt nie może nam odebrać tego, co mamy w Nim. Dziękuję za ratunek w Tobie, za osoby, które są świadectwem Twojej miłości i łaski, Twoimi skarbami wyrwanymi z ciemności. Kamila |
![]() | Odwiedziny dzisiaj | 479 |
![]() | Odwiedziny wczoraj | 361 |
![]() | Odwiedziny w tym tyg. | 2570 |
![]() | Odwiedziny w tym mies. | 7409 |
![]() | Wszystkie odwiedziny | 226553 |
Galeria Zapraszamy do galerii, gdzie są zamieszczone zdjęcia z rożnych wydarzeń związanych z działalnością Coffee House
Filmy Zapraszamy do działu filmów. Tam zamiszczamy materiały i relacje z wydarzeń związanych Coffee House. Starmy się na bierząco relacjonować nasze działania.
Księga Gości i Wpisów Zostaw po sobie ślad, wpisz się do naszej księgi gości. Będzie to pamiątka dla nas i innych odwiedzających stronę Coffee House.